Islamofobia w Irlandii Północnej
Foto Liam McBurney / RAZORPIX Liam McBurney

Islamofobia w Irlandii Północnej

Czy można mówić o islamofobii w Irlandii Północnej ? Dane wskazują, że Ballymena leżąca w hrabstwie Antrim, należy do najbardziej islamofobicznych okręgów, to tu doszło do przestępstw na tle nienawiści skierowanych przeciwko muzułmanom.

W Irlandii Północnej żyje ponad 4 tysiące muzułmanów. Wiele kontrowersji w ostatnich miesiącach spowodowało powstanie projektu dnia otwartego w Belfast Islamic Centre, aby umożliwić ludziom uzyskać więcej informacji na temat islamu. Wydarzenie miało być sposobem na budowanie relacji w społecznościach i połączone było z dziesiątkami innych takich w całej Wielkiej Brytanii. Ashraf Ahmed, członek Komitetu Wykonawczego w Belfast Islamic Centre powiedział – “Ludzie często słyszą w telewizji coś o ISIS, nie wiedzą, że nie ma nic wspólnego z islamem, ale myślą, że ISIS reprezentuje islam, tak nie jest, to tylko przestępcy. Myśleliśmy, że dzień otwarty, to będzie dobry pomysł, aby powiedzieć ludziom, po prostu, co to jest islam”.

Tymczasem w grudniu ubiegłego roku, dziennikarka Angela Rainey postanowiła sprawdzić jak lokalna społeczność zareaguje na widok kobiety w tzw. burce, ubranej od stóp do głów w tradycyjny czarny strój noszony przez muzułmańskie kobiety. Przebrana reporterka pojawiła się w Antrim, Bangor, Carrickfergus i Ballymenie. Artykuł opisujący jej doświadczenia i obserwacje ukazał się na łamach gazety “Belfast Telegraph”. Jasne jest, że kobiety w burkach nie są codziennym widokiem w Irlandii Północnej, co za tym idzie, przerażone spojrzenia i westchnienia były na porządku dziennym w większości miejsc do których zawitała Angela Rainey. Choć wielu przechodniów zwyczajnie ignorowało jej obecność i szybko wracało do swoich czynności, to była też świadkiem niepokojących reakcji zwykłych ludzi.

W Ballymenie w jednej z galerii handlowych młoda kobieta roześmiała się jej w twarz, podczas gdy ochroniarze z przerażeniem w oczach obserwowali jej każdy następny ruch. Wychodząc na tyły galerii, jeden z ochroniarzy trzymał oko na nią jednocześnie ignorując zjadliwy chichot nastolatków, którzy próbowali ją sfotografować i krzyczeli w jego obecności “Ona jest popie******a i próbuje włamać się do samochodów “. Inny jegomość w słusznym wieku, przypuszczalnie około 70- tki , odwrócił się za nią i kręcąc głową powiedział – “Look at the state of that, it’s got to be a man.”

W Carrickfergus przyjęto ją równie chłodno. Jedna z kobiet warkęła na nią „żeby pokazała swoją twarz, tak jak robią to inne kobiety tutaj”, ktoś inny podsumował sytuacje mówiąc „że jest śmieciem pozostawionym na zewnątrz”, ktoś innych ubliżył jej określając ja „bałtycką dziwką (mówiąc grzecznie)”. Na przejściu dla pieszych zaczepiła ją blondynka pytając “Czy ubierasz się, tak w swoim kraju? Ponieważ nie jesteś tam teraz, zdejmij te zasłonę i pokaż swoją twarz. ” Równie nieprzychylne reakcje spotkały ja na zewnątrz budynku urzędu pracy i zasiłków (Job & Benefits Office) po kilku minutach stania tam pojawiły się komentarze „Pull it [the burka] off the c**t and dig her”. W sumie jeden mężczyzna w średnim wieku powitał ją serdecznie słowami “As-salamu alaykum (niech pokój będzie z wami).” Prawdopodobnie jednak część ze spotkanych tu osób zauważyła obecność fotografa, który towarzyszył dziennikarce i mogła coś podejrzewać.

Następne w kolejce było Antrim, gdzie, kiedy zatrzymała się za budynkiem sądu dwóch policjantów jadących wozem patrolowym, dwukrotnie okrążyło budynek zwalniając za każdym razem kiedy ją mijali. Chwile później niewysoki mężczyzna zwolnił kroku, stanął naprzeciwko niej i bez słowa, inensywnie przyglądał się jej zakrytej twarzy. Młode mamusie w lokalnym sklepie tłumaczyły swoim dzieciom –  “Nie patrz na nią, ona jest psychiczna … przez nią będziesz miał w nocy koszmary”.

Cała wycieczka zakończyła się na ulicy High Street w Bangor, tu starszy mężczyzna nazwał ją “terrorystką”, następnie kiedy stanęła przed oknem restauracji z wywieszonym jadłospisem, para również zainteresowana menu, skomentowała jej obecność słowami “idziemy stąd, nie będziemy jeść tu z nią.” Na koniec poszła do dobrze znanej jej księgarni i stojąc przed oknem budynku zaobserwowała jednego z pracowników mówiącego – “Mam nadzieję, że k***a ona tutaj nie wejdzie”, inna kobieta upominała swojego syna “uciekaj od niej, nie stój w jej pobliżu”. W Bangor pozytywnym akcentem, zdaniem A.Rainey, była reakcja starszej kobiety, która uśmiechając się, odsunęła się na bok żeby umożliwić jej przeczytanie rozkładu jazdy autobusów.

Autorka eksperymentu podsumowała całość słowami – ” Wewnątrz mojej burki, odwzajemniałam uśmiech wszystkich tych nieznanych mi osób, które były dla mnie miłe. Smutne jest, to że niestety, nie mogli oni zobaczyć mojej wdzięczności. ”

 

  • Islamofobia-w-Irlandii-Polnocnej-1
  • Islamofobia-w-Irlandii-Polnocnej-3
  • Islamofobia-w-Irlandii-Polnocnej-4
  • Islamofobia-w-Irlandii-Polnocnej-5
  • Islamofobia-w-Irlandii-Polnocnej-6
  • Islamofobia-w-Irlandii-Polnocnej-7
  • Islamofobia-w-Irlandii-Polnocnej-8
  • Islamofobia-w-Irlandii-Polnocnej-9
  • Islamofobia-w-Irlandii-Polnocnej-10

Foto: Copyright Liam McBurney/RAZORPIX Liam McBurney +44 7837 685767 +44 2890 660676 liammcburney@gmail.com

O autorze

PolacywNI

Polacy w Irlandii Północnej | Wydarzenia, Katalog Firm, Ogłoszenia, Informacje

Powiązane artykuły

Komentarze